Wiadomości branżowe

Studia podyplomowe: 5 błędów najczęściej popełnianych przy wyborze kierunku

Trwają nabory na jesienne edycje studiów podyplomowych. Uczelnie poszerzają swoje oferty, opracowując coraz to nowe programy studiów i otwierając kolejne kierunki. Jak nie pogubić się w gąszczu informacji i dobrze wybrać studia?


Z roku na rok wzrasta liczba osób podejmujących kształcenie na studiach podyplomowych w Polsce. Od połowy lat 90. uczelnie zanotowały aż 200 proc. wzrost zainteresowania taką formą dodatkowej nauki. Uczelnie poszerzyły też znacznie ofertę studiów podyplomowych i dostosowały ją do potrzeb bieżącego rynku pracy. Mimo że słuchacze samodzielnie wybierają studia, często można spotkać się z opinią, że uczelnia nie spełniła ich oczekiwań, a wydane na kształcenie pieniądze zostały wyrzucone w błoto. Jakie błędy popełniają najczęściej przyszli studenci podczas wyboru kierunku?


Błąd 1: Wybór „modnego” kierunku


Jednym z najczęściej popełnianych błędów przy wyborze studiów podyplomowych jest sugerowanie się modą. Kandydaci dość często podejmują decyzję pod wpływem impulsu, kierując się hasłami reklamowymi uczelni, albo opiniami znajomych, którzy też wybierają się na dany kierunek lub już go ukończyli. Traktowanie studiów sezonowo i wybieranie tych, które akurat cieszą się popularnością, z dużym prawdopodobieństwem będzie skutkować niezadowoleniem kandydata.


„Podejmując decyzję o podjęciu studiów podyplomowych, kluczowe jest pytanie o cel czyli: dokąd studia powinny mnie zaprowadzić, w wykonywaniu jakich obowiązków pomóc” – mówi dr inż. Andrzej Zalewski, Kierownik Studiów Podyplomowych Zarządzanie Zasobami IT i Zarządzanie Projektami na Politechnice Warszawskiej. „Jeśli decydujemy się na dany kierunek głównie dlatego, że jest popularny, nie uwzględniając swoich indywidualnych zainteresowań, preferencji i celu, który chcemy osiągnąć, jeszcze podczas trwania nauki możemy mieć poczucie znudzenia” – dodaje.


Dlatego najważniejsze podczas podejmowania decyzji jest przemyślenie, jakie kompetencje chcemy rozwijać podczas kształcenia.


Błąd 2: Wybór bez konfrontacji z rzeczywistą sytuacją na rynku pracy


Sporo słuchaczy decyzję o wyborze studiów podyplomowych podejmuje na ostatnim roku studiów magisterskich. Według specjalistów od HR, wykładowców i pracodawców jest to spory błąd – zwłaszcza jeśli osoba, która chce się dalej uczyć jeszcze nie pracuje.


„Najbardziej zadowoleni ze swoich decyzji o dalszym kształceniu są ci, którzy mają już pewne doświadczenia na rynku pracy” – mówi Andrzej Zalewski. „Podczas wykonywania codziennych obowiązków służbowych, doskonale widzą, jakich umiejętności im brakuje i  czego jeszcze chcieliby się nauczyć. Widzą też, jakie kompetencje będą im potrzebne w rozwoju na danym stanowisku i podczas ubiegania się o awans” – dodaje.


Ponieważ studia podyplomowe są płatne, warto pamiętać, żeby wybierać kierunki, które będą procentować w przyszłości na rynku pracy. Dobrze jest przeglądać prasę i orientować się, czy w danym momencie jest zapotrzebowanie na absolwentów wybranych studiów i czy rynek już się nimi nie nasycił. Jeśli okazuje się, że jest zapotrzebowanie na ludzi z kompetencjami z zakresu IT i zarządzania, a akurat taka tematyka jest dla nas interesująca, bez wahania powinniśmy podjąć studia na kierunku, który umożliwi rozwój w tym zakresie.


Błąd 3: Wybór bez sprawdzenia programu…


Mało kto decyduje się na podjęcie studiów podyplomowych sugerując się jedynie nazwą kierunku – większość kandydatów sprawdza, jakie zajęcia są ujęte w programie. Niewielu jednak weryfikuje, co kryje się pod poszczególnymi nazwami przedmiotów i jakiego typu informacje będą przekazywane podczas zajęć. Warto to sprawdzić, zwłaszcza że nie wszystkie kierunki o dobrze brzmiących nazwach gwarantują równie dobry poziom kształcenia.


„Zdarza się nawet, że na studia podyplomowe trafiają studenci, którzy po studiach magisterskich czy inżynierskich mają już zakres wiedzy wpisany do programu studiów, które właśnie rozpoczynają. Taka sytuacja jest bardzo niekorzystna – zarówno ze względów czasowych, jak i finansowych” – mówi Andrzej Zalewski z Politechniki Warszawskiej. A rozwiązanie jest proste. Wystarczy uważnie przeczytać, co na temat danego kierunku i realizowanych przedmiotów pisze sama uczelnia.


„Uczelnie chwalą się dobrze przygotowanym programem studiów, udostępniając kandydatom nie tylko informacje na temat zagadnień realizowanych podczas zajęć, ale także na temat wykładowców, którzy będą te zajęcia prowadzić” – tłumaczy Andrzej Zalewski. Wgląd w szczegółowe informacje na temat programu i kadry pozwala łatwiej zdecydować się na studia.


…i formy zajęć


Poza tym istotną kwestią jest także zweryfikowanie, w jakiej formie będą odbywać się zajęcia. „Słuchacze bardzo często o tym zapominają, a przecież są kierunki, na których możliwość praktycznego wykorzystania wiedzy jest bardzo istotna” – mówi Andrzej Zalewski. Przykładowo – kierunki związane z projektowaniem i administrowaniem systemami informatycznymi w firmach, prócz solidnej porcji wiedzy teoretycznej powinny oferować możliwość przećwiczenia konkretnych rozwiązań. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku zarządzania projektami czy reklamy.


„Dlatego oprócz wykładów na studiach podyplomowych powinny się pojawiać takie formy, jak ćwiczenia, laboratoria, warsztaty (również interaktywne) czy gry symulacyjne” – mówi Andrzej Zalewski. Dzięki tym ostatnim student może w przyjemny sposób przećwiczyć np. zasady pracy zespołowej i umiejętności zarządzania projektami.


PW umożliwia swoim słuchaczom uczestnictwo w grach symulacyjnych. Podczas udziału w jednej z nich (The Challenge of Egypt) uczestnicy – studenci zarządzania projektami – pracują w zespole projektowym, pełniąc role historycznych postaci z dworu faraona i projektując proces powstawania dwóch piramid.


Błąd 4: Stosowanie kryterium „efektywności kosztowej”


Podczas podejmowania decyzji o kierunku studiów podyplomowych trzeba wziąć pod uwagę koszt i zasoby czasowe, jakimi dysponujemy. Nie mogą być to jednak kluczowe elementy wyboru. Jeśli kandydatowi bardzo odpowiada program danych studiów i wie, że właśnie tak sprofilowany kierunek pozwoli mu na rozwój w interesującym go  zakresie, cena nie powinna stanowić przeszkody.


Sporo kandydatów decyduje się na wybór studiów dofinansowanych z Funduszy Europejskich, tylko dlatego, że ich koszt jest bardzo niski (około 1-2 tys. zł). Okazuje się, że na takie studia często trafiają osoby posiadające już znaczną część wiedzy objętej programem studiów.


„Pamiętam przypadek absolwenta naszej uczelni, który rozważał podjęcie studiów podyplomowych z zakresu zarządzania projektami oferowanych przez nas i kierunkiem oferowanym przez inną uczelnię z dopłatą ze środków UE” – mówi Andrzej Zalewski. „Był bardzo zaskoczony, kiedy uświadomiłem mu, że prawie połowę wiedzy objętej zakresem tych drugich studiów powinien był wynieść ze studiów z naszej uczelni” – dodaje.


Bardzo często studia z dopłatą do czesnego ze środków UE to inicjatywy słabo przygotowane, jedno- lub kilkurazowe, obliczone raczej na uzyskanie dofinansowania, niż zapewnienie wysokiej jakości kształcenia. „Podejmowanie takich studiów to strata czasu. Niezależnie od ceny szkoda tracić rok czy dwa na studia, które nie podnoszą naszych kompetencji” – mówi Andrzej Zalewski.


Błąd 5: Wybór kierunków z listy


W tej chwili rankingi wyższych uczelni bardzo często stanowią punkt odniesienia dla przyszłych kandydatów – również na studia podyplomowe. Mimo że powstają przy pomocy obiektywnych kryteriów, nie należy zbyt mocno się nimi sugerować. Punktacja stosowana podczas tworzenia list rankingowych może znacznie odbiegać od tej, jaką zastosowałby sam kandydat na studia.


Na podjęcie decyzji o wyborze studiów podyplomowych warto poświęcić trochę czasu. Rzetelna analiza możliwości, jakie dają poszczególne uczelnie i kierunki studiów pozwala zminimalizować ryzyko błędnego wyboru, a tym samym zwiększyć szanse na zadowolenie.

Similar Posts